Cóż kryje się pod tym – na pierwszy rzut oka – mało inspirującym tytułem? 😉
Same dobre rzeczy😊 Otóż chciałabym przedstawić temat manifestacji, czyli kreowania własnej rzeczywistości pod wpływem naszych próśb i wiary w ich realizację, ale także – a w zasadzie – przede wszystkim pod wpływem naszych nigdy nie odpoczywających myśli. No chyba, że mówimy o stanie głębszej medytacji na jawie lub podczas snu. Wtedy jesteśmy w stanie może nie tyle zatrzymać płynące myśli ale świadomie je zauważać nie podążając za nimi.
Pamiętaj proszę, że manifestujesz cały czas. Twoje życie wygląda tak, a nie inaczej, bo je wymanifestowałeś. Twój dzień nie najlepiej przebiega i masz poczucie, że niezbyt miłe sytuacje Cię spotykają? Zatrzymaj się proszę i zastanów – jakie myśli masz w głowie, jakie przekonania one kreują i w jakich emocjach Cię zostawiają? To jest niezwykle ważne!
Zatem skoro w manifestowaniu nasze myśli odgrywają tak znaczącą rolę najlepiej świadowmie zwracać na nie uwagę. Czy to jest realne w codziennym życiu? Tak ale wymaga bardzo dużej koncentracji i praktyki. Najlepiej zacząć od sprawdzania w daym czasie każdego dnia – o czym właśnie myślisz? Czy ta myśl jest wspierająca czy wręcz przeciwnie? Czy ta myśl powoduje, że jesteś w wysokich wibracyjnie emocjach, czy raczej szybujesz w dół na niskie wibracyjnie emocje? Dodatkowo, dobrze jest zwracać uwagę na ciągle powracające, uporczywe myśli. One są najczęściej powiązane albo z jakimś wyzwaniem albo z podjęciem ważnej dla nas decyzji. Nie ma jednak sensu wchodzić w to szalone koło powtarzających się myśli. Jeśli zauważysz je siedzisz w takim zamniętym kręgu tych samych, najczęściej dodatkowo nie wspierających myśli, zauważ to i zadaj sobie podobne pytania, które podałam wcześniej. Następnie spróbuj podzcas medytacji i rozmowy ze swoim sercem znaleźć odpowiednie na dany moment rozwiązanie tak, żeby podjąć decyzję i energetycznie uwolnić się z zamkniętego kręgu, lub odnaleźć przyczynę powracających natrętnych myśli, by móc popłynąć dalej, w kierunku wspierających i o wyższej wibracji emocji. To nie jest łatwe, wiem, bo sama „siedziałam sobie” z takimi niewspierającymi emocjami przez kilka dni. Nie pomagał mi też fakt, że w tym czasie moje skupienie i jasność umysłu były raczej w połowie swoich możliwości. Co mogłam zrobić w takiej sytuacji? Odwrócić moją uwagę i zająć się czymś innym, najlepiej dającym mi przyjemnoścć i radość, ale mogą to być tak prozaiczne zajęcia jak choćby mycie naczyń. Ważne, żeby podczas tej czynności skupić się na niej całkowicie, odcinając umysł od natrętnych myśli.
Drugim czynnikiem, który jest niezwykle istotny podczas manifestacji jest… poddanie się. Jak już puścisz świadomą prośbę lub pragnienie, to poddaj się procesowi. Nie kreuj w głowie logicznych scenariuszy jak ta manifestacja ma się spełnić. Twoim zadaniem jest puścić intencję, poczuć ją emocjami, określić czas i detale manifestacji i zaufać procesowi. Manifestacja, która jest wiecznie „sprawdzana” albo nadajesz jej, często nawet nieświadomie, pewną określoną ścieżkę realizacji, nie spełni się. Po prostu. Dlatego tak ważne jest poddanie się procesowi, w pełnym zaufaniu i wierze, że ta manifestacja się spełni ale nie wiesz jak i to jest ok dla Ciebie. Moze się zdarzyć, że manifestacja jest połowiczna albo trochę zmieniona do tej puszczonej w Twoim pragnieniu. Jeśli się tak wydarzy, bądź za realizację tej manifestacji wdzięczny. Wszystko jest procesem i wiecznym rozwojem. Następnym razem manifestacja będzie dużo bardziej bliższa Twojej intencji. A może takm właśnie miało być? Może Wszechświat wie lepiej jaki kształt manifestacji jest odpowiedzi dla Ciebie na ten dany moment w Twoim życiu? Zaufaj i poddaj się. Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba😉
What’s behind this somewhat timid title?
Good things only, don’t worry! Here, I’d like to talk about manifestation – the process of creating your reality based on your needs and requests and the belief that they will come true. And, perhaps more importantly, our always-churning thoughts. Unless, of course, we enter a deep meditative state wherein we can notice these thoughts without following them.
Please remember that you are always manifesting, in one way or another. Your life looks the way it does because you have manifested it as such. What if your day is not going well and you feel like negative circumstances keep following you? Pause and notice what kinds of thoughts currently occupy your mind and what kinds of emotions they leave you with. This is crucial!
Since thoughts play such an important role in manifesting, it’s worth paying close attention to them. But is this a realistic daily practice? Yes however, it requires a substantial amount of focus and practice. It’s best to start with checking in with yourself everyday–what are you thinking about in the moment? Does it make you feel reassured or discouraged? Does the thought raise or lower your emotional vibrations? Additionally, pay attention to recurring thoughts. These are usually connected to a challenge or an important decision. There’s no point of entering a cycle of overthinking. If you notice yourself getting into that spiral of repeating, often negative, thoughts, pause again and interrogate it. Ask yourself about the content of those thoughts. Then, try to find an answer during meditation and a sincere conversation with your heart. What is the right decision, a solution to the problem or the source of recurring patterns? You can energetically release yourself from the spiral and go towards more supporting and higher vibrational thoughts and emotions.
This isn’t easy, but it is doable. I know, because I too have sat with such unsupportive emotions for days at a time. It also wasn’t helpful that my focus and clarity of mind were not at their highest. What could have I done? Do an activity that brings me joy or one that simply switches my focus to something else. It could be something as simple as washing the dishes, as long as I could focus my mind on the task, be in the present and switch my mind off of the intrusive thoughts.
So, the second aspect of manifestation is…giving in. Once you have your conscious desire or dream, give in to the process. Don’t create logical scenarios in order to realize the manifested desire. Your task is to release the intention into the universe, feel it, define the time and the details of your manifestation and trust that it will happen. An intention that is constantly checked on and steered, will not manifest. Yes, that’s it. That’s why it’s so important to give into the process with full belief. Your intention will manifest and you may not know exactly how, but that’s OK. It may manifest partially or differently than what you initially intended. Even so, remain grateful for it. It’s all part of the same process and eternal growth. The universe gives you what is right for you in the moment—not more, not less. Trust that it knows what is best and simply give in.